Co ja robię tu?

Jak się tu znalazłam
Zawsze lubiłam gadać. W mojej głowie przewijało się tysiąc myśli na minutę. Nie miałam konkretnej pasji, ale byłam bardzo dociekliwa, żeby nie powiedzieć wścibska. Idąc do liceum o profilu humanistyczno-prawnym chciałam zostać panią sędzią, później zapaliła mi się lampka z hasłem kryminologia– przecież prawo będzie nudne. Przez kolejny rok żyłam z przekonaniem, że wiem na jakie studia chcę iść. Niestety postanowiłam sama sobie zrobić psikusa po raz kolejny. Kryminologia już mnie nie interesuje. Matura się zbliża, a ja nie mam pomysłu na siebie. W głowie co raz częściej pojawiaja się mój obraz na scenie. Zaczynam wierzyć w słowa przyjaciół – „Idź do szkoły teatralnej. Śpiewaj i graj!”. Zainteresowanie tematem nabiera tempa równie szybko jak i zwalnia. Za późno. Mogę spróbować za rok. Znowu jedno wielkie NIC.
Ogłoszenie wyników maturalnych. Jastarnia- plaża, słońce, piasek i klienci czekający na piwo i zapiekankę. Zróbmy sobie przerwę i sprawdźmy, czy faktycznie mogę świętować życie. Zdałam! Zdałam nawet nieszczęsną matmę! Teraz już tylko muszę wybrać kierunek studiów i witaj studenckie życie. Szukałam czegoś co będzie miłym czasoumilaczem w przygotowaniach do szkoły aktorskiej. Dziennikarstwo– mogę się wykazać, rozmawiać, pytać. W rozwiązuwaniu problemów jestem podobno tak dobra jak w ich wynajdywaniu. Widzę się w tym, chyba mi się podoba, chyba zostanę. Tak, podoba mi sie.Jestem pewna. Chyba zostanę na dłużej.

 Co ja robię tu?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *