Dlaczego Brygida?

Krzysztof na zachętę
Pytanie należy kierować do mojego taty. Słyszę je niemalże za każdym razem gdy się komuś przedstawiam. O historię pytałam wielokrotnie. W odpowiedzi słyszałam tylko, że kiedyś się dowiem, kiedyś mi opowie. Kiedyś jeszcze nie nastało, a moje śledztwa i domysły nie są zbyt porywające.
Czy imię nadaje charakteru posiadaczowi?
Czytałam sporo i w każdej mądrej książce znajdowałam opis podobny do mojej osoby. Im bardziej zgłębiałam się w temacie tym bardziej znajdowałam tam siebie. To miłe uczucie móc czytać o sobie w samych superlatywach. Brygida – cnota, męstwo i potęga- oto ja (nieskromne podziękowania dla Internetu)
Zauważyłam, że słysząc imię jakiejś nowej osoby, od razu przywołuję sobie w pamięci kogoś o tym imieniu. Kogoś kogo znam. Podajmy przykład. Spotykam Magdę. Uśmiechnięta, wydaję się być dobrym człowiekiem i kompanem do różnych swawoli. Ale chwila, przecież w podstawówce byłam w klasie z Magdą. Nie przepadałyśmy za sobą. Może nowa Magda jest wysłannikiem Magdy z przeszłości. Może znów chce mi zabrać różową kredkę z piórnika.

 Dlaczego Brygida?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *